Blog > Komentarze do wpisu

Maja Kleszcz & incarNations - Romantyczność

romantycznosc-b-iext32943275

incarNations tworzy duet dwojga muzyków z Kapeli ze wsi Warszawa - Mai Kleszcz oraz Wojciecha Krzaka, którzy w 2008 roku odeszli z macierzystej formacji, szukając własnej drogi. Na swojej trzeciej płycie znowu zaskakują mieszanką styli i gatunków.

Wspierani przez zawodowych muzyków (perkusista Jerzy Rogiewicz, pianista Jacek Kita oraz kontrabasista Piotr Domagalski) oraz przez teksty m.in. Bogdana Loebla i Agaty Dudy-Gracz stworzyli bardzo romantyczną muzykę. Zaczyna się bardzo staroświeckim "Pięknym brzegiem - Żoli", który bardzo przypomina dokonania przed (i tuż po) wojennych artystów - delikatna gitara oraz perkusja, gwizdy. Potem pojawia się echo fortepianu (żwawe, jazzowe "Zanim wstanie miasto" - kontrabas z gitarą błyszczą), elegancki Hammond ("Najpiękniejsza jak aniołek w raju" z kapitalnym środkiem instrumentalnym), folkową gitarę ("Przynieś kwiaty"), a nawet jest jeden utwór mocno pachnący - jakby to ująć - mistycznym wschodem (akustyczny "Mej miłości oddam jabłko").

incarNations nie boi się mieszać kabaretowej estetyki (pijacki "A może miałby pan ochotę", którego nie powstydziłby się sam Tom Waits) z melancholijnym jazzem ("Noc smutna w więzieniu") i rock'n'rollem ("Mocno trzymaj mnie" to jakby mroczniejsze... Voo Voo), jednak wszystko to skleja ze sobą tematyka miłości - od tej romantycznej po zgorzkniałą, okraszoną czarnym humorem (świetne teksty). Także wokal Mai ma w sobie coś tajemniczego, przykuwającego uwagę, ale nie irytuje, co mi przeszkadzało wcześniej. Aż do brutalnego finału w "Wojnie lubi jeść" i wcześniejszych "Wilczych kłów". Niezapomniane doświadczenie i na chwilę obecną - najlepsza polska płyta 2016.

9/10 + znak jakości

piątek, 27 maja 2016, radkino
Tagi: Pop

Polecane wpisy

ministat liczniki.org
zBLOGowani.pl
Mediakrytyk.pl