Blog > Komentarze do wpisu

Bohater

Ostatni widoczny jest trend filmów o bohaterach w dojrzałym wieku, którzy próbują poukładać swoje zabałaganione życie w pewnym krytycznym momencie. „Zapaśnik”, „Szalone serce” – to najbardziej wyraziste przykłady. W tym samym kierunku idzie też „Bohater”. Jego głównym bohaterem jest podstarzała gwiazda westernu, Lee Hayden. Obecnie on udziela głosu w reklamach, swoje najlepsze lata ma za sobą, jest po rozwodzie, z rodziną nie utrzymuje kontaktu, a jedyną rozrywką jest jaranie jointów. Ale wszystko zaczyna się zmieniać od pewnego spotkania z niejakim rakiem. Jeszcze ma wkrótce otrzymać nagrodę za całokształt twórczości i dzięki dilerowi poznaje pewną młodą kobietę, Charlotte.

bohater1

Zaskakujące i spokojne kino Bretta Haleya znowu idzie w tym samym kierunku, co wcześniej wymienione tytuły. Nie ma galopującego tempa, dynamicznej akcji, a całość skupia się na jednym człowieku, który nagle dostaje szansę. Ale czy będzie ją w stanie wykorzystać? Retrospekcje mieszają się ze snami (sceny „westernowe”), luźno wiążąc się w jedną całość, co zmusza do uważnej obserwacji. Próba pogodzenia się z córką (skąd to znamy?), nowa kobieta mogąca dać kopa w cztery litery – to wszystko już znamy, ale potrafi to na swój sposób poruszyć. Oniryczne ujęcia w konwencji westernu mogą wywołać pewną dezorientację, a dość ospałe tempo może wywołać znużenie. Także dość dziwne zakończenie, które pozostaje otwarte, sprawia wrażenie jakby urwanego, niedokończonego.

bohater1

Ale te minusy nie drażnią, co jest zasługą fantastycznego Sama Elliotta, który idealnie pasuje do roli legendy westernu. Nic dziwnego, w końcu Elliot i Dziki Zachów (+ zajebiste wąsy) to zawsze idealne połączenie. Do tego jeszcze ten głęboki, niski głos tworzą wyrazista postać, która wnosi wiele życia do ogranego schematu rozliczającego się starca z drugą szansą. Ale czy ją wykorzysta? Ma kilka świetnych scen jak przesłuchanie do filmu czy przemówienie podczas gali, jednak magnetyzuje samym spojrzeniem. Intrygująca jest też Laura Prepon jako stan-uperka Charlotte – bardzo ciepła, ale jednocześnie była złośliwa, tajemnicza i daje silną motywację dla naszego herosa. Troszkę nie do końca jest wykorzystana jest Krysten Ritter jako córka Lee, choć ma jedną mocną scenę, a lekki humor dodaje Nick Offerman jako diler i sąsiad bohatera.

bohater1

„Bohater” idzie według sprawdzonej kliszy i parę razy potrafi poruszyć, co nie zawsze jest proste. Wielu na pewno odrzuci kilka onirycznych scen i wolne tempo, lecz warto dać szansę, głównie dzięki Samowi Elliotowi, którego ostatnio nie widać zbyt często. Klasyczny one man show, ale miejscami wzruszający.

6/10 

Radosław Ostrowski

czwartek, 11 stycznia 2018, radkino
Tagi: dramat

Polecane wpisy

ministat liczniki.org
zBLOGowani.pl
Mediakrytyk.pl