Blog > Komentarze do wpisu

Solo

Od razu uprzedzę wszelkie pytania – to nie ma nic wspólnego z Hanem Solo czy innymi „Gwiezdnymi wojnami”. Jest to hiszpański dramat o pewnym surferze o imieniu Alvaro. Mężczyzna kocha dwie rzeczy – fale oraz kobietę o imieniu Ona (jak można tak nazwać kogokolwiek). Tylko, że pogodzenie tych dwóch rzeczy jest niezbyt możliwe, choć sam uważa inaczej. Ale jedno zdarzenie zmienia wszystko: wypadek, gdzie mocno ucierpiał.

solo1

Hiszpański film od Netflixa próbuje połączyć dwa pozornie sprzeczne gatunki: film o miłości z elementami survivalu, budząc skojarzenia ze „127 godzin”. Tylko problem w tym, że cała opowieść wydaje się bardzo krótka, płytka oraz mało angażująca. Reżyser wpadł też na pomysł, by opowieść potoczyć na dwóch płaszczyznach czasowych: podczas wypadku i troszkę przed oraz już po wszystkim, gdy Alvaro opowiada o wszystkim swojej dziewczynie. W teorii zamysł wydawał się całkiem niezły, ale w rzeczywistości działało to zwyczajnie usypiająco i pozbawiało film jakiegokolwiek napięcia. Mimo, że jest kilka ciekawych scen jak rozsunięcie się z klifu oraz skok do wody, fabuła mnie kompletnie nudziła, zaś samo przetrwanie zostało pokazanie po łebkach, bez poczucia jakiegokolwiek zagrożenia. I nie jest tego w stanie nawet zilustrować muzyka, która idzie bardzo w stronę retro elektroniki czy pięknie wyglądające sceny fal oraz przyrody.

solo2

O aktorstwie chciałbym powiedzieć coś dobrego, jednak w zasadzie nie ma za bardzo o czym mówić, bo nie ma tutaj zbyt mocno zarysowanych postaci. Nawet nasz Alvaro (Alain Hernandez) wydaje się być antypatycznym dupkiem, by jego los zwyczajnie mnie obchodził, zaś reszta tak naprawdę robi tutaj tylko tłem, wliczając w to nawet dziewczynę (apetyczna Aura Gallido), która chce… no właśnie, nie bardzo wiem czego. Chyba po prostu odpłynąłem w trakcie oglądania.

Chciałbym powiedzieć, że „Solo” to udany film, jednak Netflix znowu zaczyna wraca do realizacji niewypałów. Po obejrzeniu nie zapada specjalnie w pamięć, odpływając niczym fala na morzu przeciętności.

5/10 

Radosław Ostrowski

sobota, 12 stycznia 2019, radkino

Polecane wpisy

  • Wszystko, co dobre

    Ta historia oparta jest na prawdziwej sprawie Roberta Dursta. Mężczyzna jest biznesmenem branży nieruchomości, którego żona w 1982 roku zaginęła. Ale czy aby na

  • Skarb Sierra Madre

    Miasteczko Tampico w Meksyku, gdzieś na początku XX wieku. Miejsce, gdzie krąży wielu gringo, próbujących jakoś przetrwać ten okres albo za jakąś drobną robotę

  • Mowgli: Legenda dżungli

    „Księga dżungli” Rudyarda Kiplinga zawsze inspirowała filmowców i inspirować chyba będzie. Ale w ostatnim czasie pojawiły się aż dwa podejścia do te

  • Miłość i hazard - 2017

    Film na podstawie autentycznej historii. Niestety poza klaczą wszystko jest zmyślone. Klacz rzeczywiście była i wygrała 54 wyścigi. Skuteczność 100%. Do dzisiej

  • Eva - 2018

    Bertrand kradnie rękopis znanego pisarza, którym się opiekuje. Przez przypadek pisarz umiera a nasz opiekun zostaje uznanym pisarzem. Niestety nie umie on nic n

ministat liczniki.org
zBLOGowani.pl
Mediakrytyk.pl